KULTURA JAMNEŃSKA (oprac. Karolina Zalewska)

Historia Jamna sięga XIII w. „W 1224 r. księżna Anastazja, wdowa po księciu Bogusławie I, założyła w okolicach Kołobrzegu pierwszy klasztor, w uposażeniu którego jest wymieniona – wśród 26 innych – wieś Jamno (Jannow), która została przekazana żeńskiemu Zakonowi Premonstranek z Trzebiatowa. W roku 1248, razem ze wschodnią częścią ziemi kołobrzeskiej (z tytułu darowizny Barnima I, księcia szczecińskiego, dla biskupa Wilhelma) Jamno wraz z innymi osadami stało się częścią biskupstwa kamieńskiego”

Jamno i sąsiednia wieś Łabusz przez większą część roku odcięte były od miasta. Granice tej enklawy wytyczało od północy jezioro Jamno, od wschodu rzeka Unieść i położone przy niej torfowiska, od zachodu rzeka Dzierżęcinka. Droga prowadząca na południe w stronę Koszalina biegła przez leśne trzęsawiska, które dawały możliwość przeprawy tylko w czasie dużych mrozów i susz. Te warunki geograficzne uczyniły z obu osad wyspę kulturową, przez wieki poddającej się bardzo ograniczonym wpływom z zewnątrz. Przez kolejne stulecia powtarzają się te same nazwiska mieszkańców: Lassahn, Lehmke (Lemke), Lüttschwager (Lütkeschwager), Mallow, Manke (Mauke, Mundke), Marx i Otte.

U schyłku średniowiecza na tych słowiańskich terenach pojawiło się osadnictwo niemieckie i fryzyjskie i być może holenderskie. Zadaniem napływowej ludności było sprawne osuszanie okolicznych bagien. W efekcie styku dwóch różnych tradycji powstała kultura jamneńska, ograniczająca się powierzchnią do rejonu Jamna i Łabusza. Ze względu na żyzne gleby mieszkańcy wsi zajmowali się przede wszystkim rolnictwem. Dodatkowymi zajęciami było rybołówstwo, tkactwo, stolarstwo i garncarstwo.

Największy rozkwit wsi przypadł na XIX stulecie. Spośród 11 wsi należących do Koszalina Jamno było najliczniej zaludnione i najzamożniejsze. „Wiek XIX, który przyniósł tak wielkie zmiany zapoczątkował rozkwit kultury ludowej na niespotykaną dotychczas skalę. Zaczęto budować większe domy, o zmienionym podziale wnętrza, bogatszym wystroju i wyposażeniu. Wielofunkcyjna sień straciła swój dominujący charakter, nastąpiło wydzielenie kuchni jako osobnego pomieszczenia zaopatrzonego w trzon kuchenny z paleniskiem zamkniętym pod płytą, co nie tylko usprawniło proces przygotowywania posiłków i przetwórstwa żywności, ale również podniosło poziom bezpieczeństwa i estetyki wnętrza”.

U schyłku tego stulecia specyfiką Jamna i Łabusza zainteresowali się niemieccy etnografowie. Przez prawie pół wieku, do wybuch II wojny światowej wydano liczne publikacje na temat kultury jamneńskiej, a nawet uczyniono z niej magnes zachęcający turystów do odwiedzania tej części Pomorza.

Ludność Jamna i Łabusza charakteryzowała się lokalnym dialektem, strojami niewystępującymi w innych częściach Pomorza oraz specyficznymi wytworami kultury materialnej. „Do szczytowych osiągnięć jamneńskiej ludowej twórczości artystycznej zaliczyć można bez wątpienia polichromowane fotele i krzesła – z bogatą paletą barw i wspaniałą kompozycją motywów zdobniczych. Meble te odgrywały istotną rolę w obrzędowości weselnej. Na nich sadzano młodą parę, miedzy warstwy wyplatanego siedziska wkładano złote monety, których dźwięk miał odganiać złe moce, a przywoływać szczęście i płodność. Meble te często były nie tylko datowane, ale również opatrzone imieniem i nazwiskiem właścicielki. O rozwiniętym stolarstwie w Jamnie świadczy nie tylko stosunkowo duża ilość mebli, jakie zachowały się w zbiorach muzealnych, ale także liczne narzędzia związane z tym rzemiosłem”. Do ulubionych ornamentów stosowanych zarówno w dekoracjach mebli, jak i w haftach, były serca, pary ptaszków, „wirujące” rozety i tulipany (być może o holenderskim pochodzeniu). O ile formy krzeseł i foteli o ażurowych zapleckach mają niderlandzkie pochodzenie, o tyle bogate polichromie w intensywnych kolorach wydają się być pierwiastkiem słowiańskim. Krzesła i fotele wykonywane były przez rzemieślników kilku specjalności: stolarza, tokarza i plecionkarza. Pierwotne ryte i wycinane zdobnictwo wyparła z czasem dekoracja malarska, częściowo malowana ręcznie, a częściowo z wykorzystaniem szablonów. Polichromowaniem gotowych mebli często zajmowały się nierzadko kobiety: żony i córki stolarzy. W odróżnieniu od zydli, których oparcia miały standardowe wykroje, o tyle krzesła i fotele były niepowtarzalne.

Ciekawym wytworem lokalnej społeczności były dębowe skrzyniowe nagrobki, zdobione ażurowym detalem snycerskim, tralkowymi płotkami i ozdobnie wycinanymi naczółkami. Wykonywali je ci sami stolarze, którzy wytwarzali ozdobne krzesła i fotele, stąd repertuar motywów dekoracyjnych był analogiczny. Historyczne nagrobki uległy całkowitemu zniszczeniu, stąd znane są obecnie jedynie z rycin i przedwojennych fotografii.

Budowa w latach 1899-1900 bitej drogi prowadzącej do Koszalina otworzyła Jamno na wpływy świata zewnętrznego. W 1921 r. już tylko 3 osoby nosiły we wsi tradycyjny strój. W tym samym roku powstał tu zespół ludowy promujący lokalne tradycje, a 10 lat później w filmie ilustrującą walory Pomorza pokazano lokalnych mieszkańców, ich chaty oraz odtworzono uroczystość ślubną i wesele.

Po II wojnie światowej i zmianie granic kultura jamneńska zaginęła wraz z wysiedleniem lokalnej ludności trwającym do 1947 r. Chaty i pozostały w nich dobytek przekazano nowym osadnikom, pochodzącym z Kieleckiego, Lubelskiego, Poznańskiego, Wileńskiego, Tarnopolskiego i Rzeszowskiego. W kolejnych dekadach podjęto na nowo badania nad spuścizną Jamnian i Łabuszan, nabywając przy okazji do muzeów pozostałe sprzęty i elementy wystroju domostw.